Na tropie absurdów: Rowerem w kiosk
| Fot. czytelnik NE |
Chcąc przejechać rowerem ulicę Hetmańską, nagle rowerzysta wjeżdża w kiosk. Niby nic nadzwyczajnego, bo wiedzę trzeba zgłębiać, czytając prasę i książki, ale dlaczego w tak dosłowny sposób? Nie czepiałbym się szczegółów, gdyby postawiono rowerzystom jakiś stolik, zaproponowano kawkę przy kiosku i inne atrakcje, wszystko byłoby wtedy OK!
Wszakże jazda rowerem jest czasem męcząca, zatem nam użytkownikom jednośladów poruszanym napędem naturalnym (siłom mięśni) często należy się odpoczynek. Kiosk na ścieżce rowerowej przy ul. Hetmańskiej naprzeciw banku to dobry pomysł.
Proponuję władzom naszego miasta poszerzenie gamy pomysłów: a chociażby postawić na scieżce rowerowej przy ul. Królewieckiej (naprzeciw szpitala) jakiś bar. Dlaczego? Bo w pewnym momencie ścieżka się urywa i nie wiadomo, gdzie jechać dalej. I żeby było śmieszniej, cały czas jest to międzynarodowa droga rowerowa R-1 (niedaleko przejścia dla pieszych).
No ale cóż, jaką mamy władzę, takie są też ścieżki rowerowe. Ciekawe tylko, czy ktoś w Ratuszu logicznie myśli? Wiosna, Panowie radni, wiosna przyszła...
Czytelnik












Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie F.M., Utworzony: 2009-04-15 19:41:15, IP: 77.254.*.*
Dziękuję redakcji DE za mój artykuł.Jest jeszcze wiele innych absurdów w Elblągu.Chociażby ponad dwu metrowy plot odgradzający mieszkańców ul.Chopina od osiedla Władysława 4.Jakby mieszkańcy osiedla byli"ludzmi lepszego gatunku"