Niedziela, 20 sierpnia 2017. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

Muzyczny hołd oddany miastu

2008-04-17 00:00:00

- Jestem zauroczony miastem i jego historią, poprzez tę płytę chciałem oddać Elblągowi hołd - mówi Piotr Krupski, twórca muzyki elektronicznej z naszego miasta. Właśnie ukazała się jego pierwsza płyta "Elbing 1904".




- Na swoją pierwszą płytę czekałeś kilka lat...

- Czuję ulgę i radość, że udało się wydać tę płytę. Pracę nad nią zacząłem w 2004 roku, skończyłem w zasadzie w 2007 roku. Od tamtego czasu bezskutecznie szukałem pomocy w różnych instytucjach, nikt nie był zainteresowany wydaniem mojej muzyki. Udało się dzięki Bogdanowi Kiebzakowi, pochodzącemu z Elbląga miłośnikowi historii, który prowadzi polską wersję strony internetowej o Elblągu autorstwa Hansa Pfaua (Hans Pfau urodził się w 1935 roku w Elblągu, obecnie mieszka w Monachium, jego pasją jest historia Elbląga i zbieranie pamiątek o mieście - red.). Część utworów z płyty zaprezentowałem już wcześniej podczas koncertów, m.in w 2006 roku w Galerii El. Jestem szczęśliwy, że mogę dzięki tej płycie oddać hołd miastu, w którym się urodziłem, wychowałem, mieszkam i pracuję. Wiele Elblągowi zawdzięczam.

- Na płycie można usłyszeć dźwięki Elbląga nawiązujące do jego historii. Skąd wziął się pomysł na tę muzyczną wędrówkę w czasie? I dlaczego płyta nosi tytuł "Elbing 1904"?

- Zawsze marzyłem, by cofnąć się w czasie, zobaczyć na własne oczy te miejsca w Elblągu, które darzę sympatią. To oczywiście niemożliwe, dlatego postanowiłem stworzyć klimat tamtych czasów, posługując się dźwiękami z przeszłości, które działałyby na wyobraźnię słuchaczy. Jestem zauroczony miastem i jego historią. Swoją pasję chciałem przekazać przede wszystkim młodym ludziom, by dzięki tej płycie zagłębili się w historię Elbląga, odkryli jego uroki. Pracę nad płytą zacząłem w 2004 roku, stąd tytuł "Elbing 1904", czyli miasto sto lat wcześniej.

- Jakie są twoje najbliższe plany?

- Mam już kilka propozycji koncertów, nawet na dużych salach. Nie ma jeszcze jednak żadnych ustaleń, dlatego nie chciałbym podawać szczegółów.

Staram się odkrywać rożne gatunki muzyki elektronicznej. Płyta "Elbing 1904" nawiązuje do tradycyjnych dźwieków, pracuje już nad kolejną, która będzie zawierać dźwięki bardziej nowoczesne. Kupiłem ostatnio theremin - urządzenie, które dzięki dwóm antenom, jednej odpowiadającej za głośność, drugiej - za wysokość dźwięków - pozwala grać bezdotykowo. Właśnie uczę się grać na tym instrumencie. Nie jest on co prawda tak popularny jak sentyzatory, ale to właśnie na nim będę przygotowywał kolejny materiał. A potem kto wie, może spróbuję nagrać dźwięki współczesnego Elbląga, na przykład roku 2010?

Rafał Gruchalski

Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.
Tagi: wywiad