Sto trzydzieści osób wzięło udział w II Maratonie Artystycznym, jaki odbył się weekend w Centrum Spotkań Europejskich "Światowid".
Założeniem maratonu jest wytrwanie 26 godzin w procesie twórczym oraz stworzenie wartościowych prac, które później pokazane zostaną na wystawie.
— W poprzednim maratonie, który odbył się rok temu, tworzyliśmy w dziedzinach: rysunku, malarstwa, witrażu, rzeźby, ceramiki, fotografii, odbywały się także warsztaty kuglarskie, działania happeningowe — mówi Aleksandra Matulewicz z Liceum Plastycznego w Gronowie Górnym, pomysłodawczyni imprezy. Powstało wówczas wiele prac z zakresu z powyższych dziedzin, a nawet wiersze oraz inne formy artystyczne, które uwiecznione zostały na fotografiach.
— Poziom prac był bardzo dobry, zwłaszcza że dla niektórych było to pierwsze zetknięcie się z dużym formatem, z płótnem, ze sztalugą — dodaje Ola Matulewicz.
— Większość uczestników sztuką żyje jednak na co dzień, jest to ich pasja. Jednymi z najstarszych uczestniczek ubiegłorocznego maratonu były Alina Więckowska i Łucja Wołonsewicz. Obie panie malowały głównie obrazy olejne. — Chciałam tu być, zobaczyć młodych ludzi, mieć trochę radości z bycia w tym środowisku, a przy okazji spotkać się z koleżankami — wyznała nam pani Alina, która od wielu lat należy do Salonu Kobiet Twórczych przy Związku Nauczycielstwa Polskiego w Elblągu.
W tym roku do udziału w maratonie zgłosiło się 130 uczestników z: ASP Warszawa, ASP Wrocław, Liceum Plastycznego w Olsztynie, z Malborka, Gdyni, Częstochowy. Chęć uczestniczenia w imprezie wyrazili też Wojtek Koykos z Ostródy, którego wystawę można już było oglądać w Światowidzie oraz wielu elblążan.
— W poprzednim maratonie, który odbył się rok temu, tworzyliśmy w dziedzinach: rysunku, malarstwa, witrażu, rzeźby, ceramiki, fotografii, odbywały się także warsztaty kuglarskie, działania happeningowe — mówi Aleksandra Matulewicz z Liceum Plastycznego w Gronowie Górnym, pomysłodawczyni imprezy. Powstało wówczas wiele prac z zakresu z powyższych dziedzin, a nawet wiersze oraz inne formy artystyczne, które uwiecznione zostały na fotografiach.
— Poziom prac był bardzo dobry, zwłaszcza że dla niektórych było to pierwsze zetknięcie się z dużym formatem, z płótnem, ze sztalugą — dodaje Ola Matulewicz.
— Większość uczestników sztuką żyje jednak na co dzień, jest to ich pasja. Jednymi z najstarszych uczestniczek ubiegłorocznego maratonu były Alina Więckowska i Łucja Wołonsewicz. Obie panie malowały głównie obrazy olejne. — Chciałam tu być, zobaczyć młodych ludzi, mieć trochę radości z bycia w tym środowisku, a przy okazji spotkać się z koleżankami — wyznała nam pani Alina, która od wielu lat należy do Salonu Kobiet Twórczych przy Związku Nauczycielstwa Polskiego w Elblągu.
W tym roku do udziału w maratonie zgłosiło się 130 uczestników z: ASP Warszawa, ASP Wrocław, Liceum Plastycznego w Olsztynie, z Malborka, Gdyni, Częstochowy. Chęć uczestniczenia w imprezie wyrazili też Wojtek Koykos z Ostródy, którego wystawę można już było oglądać w Światowidzie oraz wielu elblążan.