Piątek, 18 maja 2012. Imieniny Alicji, Edwina, Eryka

Wizyta u psychoterapeuty nie jest oznaką słabości

2012-02-23 14:05:34 (ost. akt: 2012-02-23 14:06:02)

O negatywnym stresie rozmawiamy z psychoterapeutką Olgą Boll.



Olga Boll

Olga Boll

Autor: archiwum prywatne

— Z jakimi problemami najczęściej elblążanie przychodzą do Pani?

— Bardzo często są to problemy w relacjach, liczne konflikty, problem w pracy. Ale nie tylko, także poczucie braku akceptacji, zaniżona samoocena, depresja, poczucie smutku, nerwice, różnego rodzaju utraty.



— Chyba największą bolączką XXI wieku jest stres i życie w ciągłym biegu. Do czego może to doprowadzić?

— W nasze życie nieodłącznie wpisany jest stres. Najczęściej kojarzy nam się z czymś negatywnym, a jest on jest czynnikiem biologicznym, reakcją organizmu na stawiane mu wymagania. Wiąże się on z gotowością do działania. Problem zaczyna się wtedy, gdy stres jest zbyt silny lub długotrwały. 
Można powiedzieć, że mamy do czynienia ze stresem pozytywnym i negatywnym.
Ten pierwszy motywuje do działania, dodaje siły, wzmacnia reakcje. Gdy poziom stresu przekracza pewną granicę naszej wytrzymałości, jego wpływ zaczyna być negatywny. Wtedy stres szkodzi. Współczesność narzuca naszemu życiu gorączkowe tempo. Mamy coraz więcej spraw na głowie, wykonujemy frustrującą pracę lub w ogóle jej nie mamy i nie możemy zdobyć, żyjemy w ciasnych mieszkaniach, zatłoczonych miastach, mamy zbyt mało czasu dla siebie, rodziny i na przyjemności...
Prowadzi to m.in do wzrostu zachorowań na nerwice, depresje, wzrost zaburzeń psychicznych czy licznych uzależnień.
 



— Jak sobie radzić z negatywnym stresem?

— Ważne jest nauczyć się wypoczywać. Warto także stawiać sobie realne cele odroczone w czasie, rozplanowane, nie zamykać w sobie, a w momencie przesilenia dzielić się z otoczeniem skutkami stresu, porozmawiać z przyjacielem czy iść na rower, basen. 
Powszechnie istnieje przekonanie, ze wizyta u psychoterapeuty jest oznaką słabości, nic bardziej mylnego.
Kiedy boli nas gardło idziemy przecież do lekarza rodzinnego. Podobnie jest z psychoterapeutą. Współcześnie mamy zewsząd wiele obciążeń. Im szybciej zadbamy o siebie i własny komfort psychiczny tym łatwiej będzie nam wykorzystywać własny potencjał i ze większym spokojem budować przyszłość. Ponadto decyzja o podjęciu psychoterapii, chęć zmiany świadczy o świadomości siebie i jest zdecydowanie mocną stroną . 




— O zdrowie, nie tylko fizyczne, warto dbać od najmłodszych lat. Co niepokojącego u dzieci powinno być bodźcem dla rodziców, by zaczęli szukać fachowej porady?

— Lista jest długa, ale do najważniejszych sygnałów zaliczyłabym: częste wagary, agresywne zachowanie, nagła zmiana grupy rówieśniczej lub izolowanie się oraz nagłe zmiany nawyków żywieniowych. Najważniejsze, aby rozmawiać z dzieckiem, być z nim w kontakcie. Wtedy są małe szanse na to, że wydarzy się coś zagrażającego i niepokojącego.

Sylwia Warzechowska

Komentarze 0

Dodaj swój komentarz