Piątek, 18 maja 2012. Imieniny Alicji, Edwina, Eryka

Zdobycie Elbląga – 10 luty 1945

2012-02-09 10:23:05 (ost. akt: 2012-02-09 10:25:35)

Dla wielu historyków nie ulega żadnej wątpliwości że 10 lutego 1945 r. Armia Czerwona zdobyła po ciężkich – dwutygodniowych walkach Elbląg. Miasto zostało zdobyte w podobny sposób jak Kołobrzeg, Wrocław czy Berlin i pewnością nie można tu mówić o jakimkolwiek wyzwoleniu, jak na przykład w odniesieniu do polskiego Lublina, Sandomierza, Krakowa, czy Włocławka. 





Styczeń/luty 1945. Dwa rosyjskie SU-76M (samobieżne działa wsparcia piechoty) na ul. Bema – odcinek między ul. Żeromskiego i Mickiewicza


Styczeń/luty 1945. Dwa rosyjskie SU-76M (samobieżne działa wsparcia piechoty) na ul. Bema – odcinek między ul. Żeromskiego i Mickiewicza

Autor: Archiwum H.J. Pfau/München

Długotrwała i zażarta obrona Elbląga doprowadziła do setek ofiar i wielkich zniszczeń, ale jednocześnie umożliwiła tysiącom uciekinierów z Prus Wschodnich przedostanie się przez zamarznięty Zalew Wiślany w kierunku Mierzei Wiślanej i Gdańska.




Trudno jest ustalić od kiedy dzień 10 lutego zaczęto obchodzić w Elblągu jako dzień „wyzwolenia miasta”. W każdym bądź razie ta rocznica miała szczególną rangę i oprawę zwłaszcza w peerelowskich dziejach Elbląga. Ówczesne władze mając istotne problemy z percepcją wielkiej, ale niemieckiej przeszłości miasta, uciekały się do relatywizmu historycznego, czyli zakłamywania faktów. Tak więc dla nich nie ważny był fakt, że 10 lutego 1945 r. otwierał smutny i tragiczny epizod sowiecki w powojennych dziejach Elbląga, a rzeczywiste przekazanie ograbionego i zniszczonego miasta przez Sowietów władzom polskim nastąpiło kilka miesięcy później. 



To było działanie typowe w mentalności peerelowskiej – dla dobra wielkiej i niewzruszonej przyjaźni z ZSRR powojenną historię Polski zbudowano m.in. na kłamstwie katyńskim. Dla dobra przyjaźni polsko-radzieckiej w naszym lokalnym wymiarze zaczęto obchodzić 10 lutego jako dzień „wyzwolenia” miasta. I nie był ważny tutaj fakt, że rdzenni mieszkańcy niemieckiego Elbląga wraz z Wehrmachtem bronili się zażarcie dwa tygodnie przed tym „wyzwoleniem”. I nie ważne było to, że nie czekając na „wyzwolicieli” - z Elbląga uciekli nawet polscy robotnicy przymusowi, a w mieście pozostało jeszcze ok. 35 tysięcy Niemców.


Nie miała dla nich znaczenia okoliczność, że w Moskwie oddano salut nie za Elbląg, lecz „za zdobycie germańskiego goroda Elbing, drugiego ośrodka przemysłowego w prowincji wschodniopruskiej”, że jedna z jednostek sowieckich z tej okazji została nazwana „elbingskaja” i że na tablicy poświęconej poległym żołnierzom sowieckim przy ulicy Agrykola stoi jak byk w języku rosyjskim „Elbing”.



Teoria o „wyzwoleniu” Elbląga została wzmocniona po roku 1975, gdy miasto uzyskało statut wojewódzki i na dzisiejszym Placu Konstytucji poświęcono tzw. Pomnik Odrodzenia. Teoria ta zyskała wówczas naukową podbudowę, zgodną z ówczesną dialektyką historyczną za sprawą K. Sobczaka i M. Tarczyńskiego - historyków z Wojskowego Instytutu Historycznego, którzy opublikowali stosowne artykuły na ten temat w Roczniku Elbląskim (tom II za r. 1963 i tom VII za r. 1976).


Obligatoryjnie przyjęto więc, że Elbląg „wyzwolono”, a odrzucono zgoła prozaiczny fakt, że Armia Czerwona zdobyła to miasto w trakcie swoich operacji militarnych prowadzonych w ramach marszu na Berlin. Zakłamywanie historii w tamtych czasach przybierało niekiedy kuriozalny charakter. 
Aby nie być tu gołosłownym można podeprzeć się zgoła groteskowym przykładem z historii obchodów „wyzwolenia” Elbląga. Otóż w okresie Stanu Wojennego, w dniu 10 lutego 1982 r. podczas uroczystej akademii w elbląskim teatrze szef miejscowego garnizonu tak mocno zagalopował się w temacie „wyzwalania” Elbląga, że w swoim przemówieniu podkreślił, iż „dzięki bohaterskiej Armii Czerwonej piastowski Elbląg wrócił do Polski!”



Jak więc traktować dzisiaj dzień 10 lutego? Jest to z pewnością dzień chwały Armii Czerwonej i jednocześnie dzień, który umożliwił w okresie późniejszym przekazanie zniszczonego i ograbionego Elbląga administracji polskiej.

Lech Słodownik



Komentarze 2

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. Bogu dzięki nie wyzwoleni..// #553925 | 62.87.*.* 11-02-2012 08:59

    Nic dodać, nic ująć..//

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ja #553705 | 83.25.*.* 10-02-2012 22:41

    100% prawdy... smutnej prawdy

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz