Piątek, 18 maja 2012. Imieniny Alicji, Edwina, Eryka

Wioletta Piasecka: Na pewno zaskoczę moich Czytelników

2011-10-26 11:34:40 (ost. akt: 2011-10-26 09:35:41)



O nowej książce rozmawiamy z Wiolettą Piasecką, elbląską bajkopisarką.

Wioletta Piasecka: Zgłosiło się do mnie wydawnictwo, które 150 lat temu, jako pierwsze wydało baśnie H. Ch. Andersena, ale o tym na razie cicho sza.

Wioletta Piasecka: Zgłosiło się do mnie wydawnictwo, które 150 lat temu, jako pierwsze wydało baśnie H. Ch. Andersena, ale o tym na razie cicho sza.

Autor: archiwum bajkopisarki



— Wydaje Pani nową książkę. Czy zaskoczy ona najmłodszych czymś nowym?

— Książka, która teraz się ukaże jest wspaniale opracowana pod względem edytorskim. Przecudne ilustracje w wykonaniu Joli i Ewy Ludwikowskich. Grafik również wykonał naprawdę dobrą robotę i okładka... cudo. Natomiast, co do treści, to na pewno zaskoczę moich czytelników, gdyż nie są to baśnie, jakie pisałam do tej pory, a zabawne wierszyki dla młodszych dzieci.
Mój syn, mama i zresztą każdy, kto je czytał mówili do mnie, żebym szła w tym kierunku. Córeczka grafika komputerowego kazała sobie czytać po kilkanaście razy każdą zwrotkę i zaśmiewała się do łez. To dobrze wróży mojej książce.




— Czy uchyli Pani chociaż rąbka tajemnicy o powie, jakiej historii możemy się spodziewać tym razem?

— Nie powiem, jakiej historii dotyczy, niech to pozostanie niespodzianką, ale zdradzę jak powstawała. W tym roku, głównie ze względów finansowych postanowiłam nie brać udziału w targach książki w Krakowie. Jednak organizatorzy serdecznie mnie na nie namawiali. Mam od lat swoje stoisko na targach oznaczone szczęśliwym numerem B17. No, ale jeśli jedzie się na targi, to bez nowej książki ani rusz. Nie miałam żadnej napisanej baśni, ani powieści.
Pomyślałam, że można byłoby wydać wierszyki, które piszę w wolnych chwilach między spotkaniami autorskimi. Jola i Ewa - szalone ilustratorki malowały po trzy, cztery ilustracje dziennie, a pan Marek - grafik komputerowy miał trzy noce, żeby książkę złożyć w całość i pięknie opracować. Noc w noc siedzieliśmy w gotowości, każdy przy swoim komputerze i poprawialiśmy co nieco. Książka w tej chwili się drukuje i na pewno będzie gotowa na targi.




— Na Pani stronie domowej możemy obejrzeć przepiękne ilustracje pochodzące z nowej książki. Proszę powiedzieć o nich coś więcej.

— Ilustracje, jak już wcześniej wspomniałam wyszły spod pędza mamy i córki Ewy i Joli Ludwikowskich. Już wcześniej Jola ilustrowała niektóre moje książki. Jest niezwykle utalentowaną osobą, wiernie odzwierciedla tekst mojego utworu i uzupełnia go mnóstwem elementów, dzięki którym nabiera nowego blasku. Tak też jest i w nowej książce. Piesek, który podczas burzy przykrywa się listkiem po prostu rozczula. Krowa, która poszła do salonu piękności i leży z plastrami ogórków na oczach wywołuje salwy śmiechu. Ewa poszła w ślady mamy. Jest w tej chwili w liceum sztuk pięknych w Krakowie. Malowała już dla wielu wydawców i tak jak mamie wróżę jej wielką karierę.




— Ten rok dla Pani, jako bajkopisarki był bardzo pracowity. Jakby go Pani podsumowała?

— To jeszcze nie koniec roku, ale należy do udanych. Biblioteki zapraszają mnie na spotkania i w okresie wiosna-lato padł rekord w ich ilości. To dla mnie ciągle cud, że czytelnicy, gdzieś z końca Polski chcą usłyszeć o moich książkach, zobaczyć mnie, porozmawiać. Piszą do mnie listy, że robię w życiu coś pięknego. Dodają mi wiary i energii do dalszej pracy twórczej.




— Czego życzyć Wioletcie Piaseckiej?

— Żebym dała radę i nie poddała się w trudnych chwilach. No i żeby wytwórnia nagrała film z mojej bajki, ostatecznie, żeby książki zrobiły zawrotną karierę międzynarodową. Coś w tym kierunku drgnęło, ale jeszcze to jest w fazie wstępnych rozmów. Na razie książki pojechały do Wielkiej Brytanii do tłumaczenia. Zgłosiło się do mnie wydawnictwo, które 150 lat temu, jako pierwsze wydało baśnie H. Ch. Andersena, ale o tym na razie cicho sza.

aglaja



Chcesz wiedzieć o czym opowiadają wierszyki dla najmłodszych? Ta książka może być Twoja! Ślij SMS o treści NE.KSIAZKA1 na numer 72601 w piątek (28 października) jak najbliżej godziny 11(koszt 2,46 z VAT)

Komentarze 1

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. awa #424412 | 83.25.*.* 28-10-2011 19:12

    Gratulacje!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz