Stare Miasto w Elblągu miało wiele podobieństw do Starego Miasta w Gdańsku. Szkoda tylko, że w naszym przypadku możemy dzisiaj używać czasu przeszłego, a przecież jeszcze przed 1945 r. znajdowało się tutaj ponad sześćset kamienic.

Kamienica przy ulicy Stary Rynek 14 zwana Domem Królów. Widoczny narożnik po prawej to Dom Towarowy Braci Lublinski - obecnie hotel Viwaldi
Gdańszczanie mieli swoje Długie Pobrzeże a my Targ Rybny, u nich tramwaj przejeżdżał Długim Targiem a u nas przejeżdżał przez połowę Starego Rynku i przez Bramę Targową, oni mają Dwór Artusa a my mieliśmy na rogu Starego Rynku i Kowalskiej imponującą siedzibę Bractwa Św. Jerzego, zwaną Elbląskim Dworem Artusa, gdańszczanie szczycą się Fontanną Neptuna, a my mieliśmy piękną Studnię Gwizdkową, oni mają Wyspę Spichrzów – my także, tyle że doszczętnie zniszczoną w czasie wojny.
Dawni elblążanie nie mieli więc żadnych kompleksów przed mieszkańcami wielkiego i bogatego Gdańska, a nawet niekiedy nazywali ich lekceważąco „Plwaczami znad Motławy” (niem. Motlauer Spucker). Czy my dzisiaj możemy mieć jakieś kompleksy w sytuacji, gdy nasza staromiejska zabudowa została zniszczona w czasie ostatnich dni wojny i później bezmyślnie rozebrana? Gdy po wojnie Stare Miasto w Gdańsku zostało pieczołowicie odbudowane (nota bene także z elbląskiej cegły) to u nas jeszcze długo straszyły rozległe, staromiejskie łąki z gotyckim kościołem pośrodku. Ale dzisiaj radujemy się widząc jak żwawo postępuje zabudowa Starego Miasta i można mieć nadzieję, że ta zabudowa zwana retrowersją za kilkanaście lat się zakończy i nasze miasto znowu wróci nad rzekę Elbląg, od której uciekło w wyniku zniszczeń wojennych i powojennych rozbiórek.
Ale ad rem. Niegdyś w Gdańsku w Zielonej Bramie była rezydencja królów Polski, a u nas w Elblągu taka rezydencja mieściła się w kamienicy zwanej od połowy XVIII w. Domem Królów (Königshaus). Była to ozdobna kamienica mieszczańska z przedprożem (rozebranym w 1929 r.) i schodami – ozdobionymi kunsztownej roboty kowalskiej balustradą. Imponujący portal wspierał się na dwóch kolumnach doryckich. Kamienica ta znajdowała się na rogu ul. Bednarskiej i Starego Rynku 14. Obecnie jej rekonstrukcja jest już w fazie końcowej i będzie miał tu swoje podwoje czterogwiazdkowy hotel „Elbląg”, a więc parę zdań na temat tej kamienicy.
Początki zabudowy tego miejsca datują się na pierwszą połowę XV w. przy czym kamienica zwana Domem Królów powstała w 1599 r. Jej późniejszymi właścicielami byli tacy znamienici elblążanie jak radca miejski Hans Schissenteuber, sekretarz rady miasta i burmistrz Jakub Roule, Michał Horn, Jakub Kawerau, pochodzący z Dundee w Szkocji burmistrz Elbląga Karl Ernst Ramsay, handlarz suknem Christian G. Ebert, kupiec i radca miejski Abraham Grubanu, czy bardzo bogaci Hans, Izack i Piotr Spieringowie.
Ci ostatni pochodzili z Delft w Niderlandach i odegrali ważną rolę w życiu naszego miasta. Dodać trzeba, że od 1770 r. dzisiejsza ulica Bednarska nazywała się Spiering-Strasse i ze swymi przedprożami, kamienicą „Pod Wielbłądem”, Domem Rzemiosła itd. była najpiękniejszą ulicą elbląskiego Starego Miasta, podobnie jak dzisiaj Mariacka w Gdańsku. Od 1818 r. kamienica zwana Domem Królów przeszła na własność handlarza winem Piotra Henryka Müllera i do końca jej istnienia nad ozdobnym portalem wejściowym znajdował się napis „P. H. Müller, Weingrosshandlung u. Weinstube”.
Ostatnim właścicielem tej firmy i kamienicy był kupiec Alfred Lemke. W kamienicy tej zatrzymywali się w czasie pobytu w Elblągu koronowane głowy i inne osobistości. Mieszkali w niej m.in. królowie Polski Władysław IV Waza (1636) i August II (1703), królowie Szwecji Karol Gustaw (1656) i Karol XII (1703), car Rosji Piotr Wielki (1712) oraz król Prus Fryderyk Wielki (1773). Swego czasu w auli gimnazjum Henryka von Plauena (dzisiaj sala narad Urzędu Miejskiego) znajdował się obraz Richarda Pfeiffera przedstawiający Fryderyka Wilhelma II Wielkiego na schodach Domu Królów i pozdrawiającego burmistrza i radę miasta Elbląga…
Lech Słodownik
Dawni elblążanie nie mieli więc żadnych kompleksów przed mieszkańcami wielkiego i bogatego Gdańska, a nawet niekiedy nazywali ich lekceważąco „Plwaczami znad Motławy” (niem. Motlauer Spucker). Czy my dzisiaj możemy mieć jakieś kompleksy w sytuacji, gdy nasza staromiejska zabudowa została zniszczona w czasie ostatnich dni wojny i później bezmyślnie rozebrana? Gdy po wojnie Stare Miasto w Gdańsku zostało pieczołowicie odbudowane (nota bene także z elbląskiej cegły) to u nas jeszcze długo straszyły rozległe, staromiejskie łąki z gotyckim kościołem pośrodku. Ale dzisiaj radujemy się widząc jak żwawo postępuje zabudowa Starego Miasta i można mieć nadzieję, że ta zabudowa zwana retrowersją za kilkanaście lat się zakończy i nasze miasto znowu wróci nad rzekę Elbląg, od której uciekło w wyniku zniszczeń wojennych i powojennych rozbiórek.
Ale ad rem. Niegdyś w Gdańsku w Zielonej Bramie była rezydencja królów Polski, a u nas w Elblągu taka rezydencja mieściła się w kamienicy zwanej od połowy XVIII w. Domem Królów (Königshaus). Była to ozdobna kamienica mieszczańska z przedprożem (rozebranym w 1929 r.) i schodami – ozdobionymi kunsztownej roboty kowalskiej balustradą. Imponujący portal wspierał się na dwóch kolumnach doryckich. Kamienica ta znajdowała się na rogu ul. Bednarskiej i Starego Rynku 14. Obecnie jej rekonstrukcja jest już w fazie końcowej i będzie miał tu swoje podwoje czterogwiazdkowy hotel „Elbląg”, a więc parę zdań na temat tej kamienicy.
Początki zabudowy tego miejsca datują się na pierwszą połowę XV w. przy czym kamienica zwana Domem Królów powstała w 1599 r. Jej późniejszymi właścicielami byli tacy znamienici elblążanie jak radca miejski Hans Schissenteuber, sekretarz rady miasta i burmistrz Jakub Roule, Michał Horn, Jakub Kawerau, pochodzący z Dundee w Szkocji burmistrz Elbląga Karl Ernst Ramsay, handlarz suknem Christian G. Ebert, kupiec i radca miejski Abraham Grubanu, czy bardzo bogaci Hans, Izack i Piotr Spieringowie.
Ci ostatni pochodzili z Delft w Niderlandach i odegrali ważną rolę w życiu naszego miasta. Dodać trzeba, że od 1770 r. dzisiejsza ulica Bednarska nazywała się Spiering-Strasse i ze swymi przedprożami, kamienicą „Pod Wielbłądem”, Domem Rzemiosła itd. była najpiękniejszą ulicą elbląskiego Starego Miasta, podobnie jak dzisiaj Mariacka w Gdańsku. Od 1818 r. kamienica zwana Domem Królów przeszła na własność handlarza winem Piotra Henryka Müllera i do końca jej istnienia nad ozdobnym portalem wejściowym znajdował się napis „P. H. Müller, Weingrosshandlung u. Weinstube”.
Ostatnim właścicielem tej firmy i kamienicy był kupiec Alfred Lemke. W kamienicy tej zatrzymywali się w czasie pobytu w Elblągu koronowane głowy i inne osobistości. Mieszkali w niej m.in. królowie Polski Władysław IV Waza (1636) i August II (1703), królowie Szwecji Karol Gustaw (1656) i Karol XII (1703), car Rosji Piotr Wielki (1712) oraz król Prus Fryderyk Wielki (1773). Swego czasu w auli gimnazjum Henryka von Plauena (dzisiaj sala narad Urzędu Miejskiego) znajdował się obraz Richarda Pfeiffera przedstawiający Fryderyka Wilhelma II Wielkiego na schodach Domu Królów i pozdrawiającego burmistrza i radę miasta Elbląga…
Lech Słodownik

Komentarze
0
Dodaj swój komentarz