Nazwa "ulica 3 Maja" niezbyt mocno utkwiła jeszcze w pamięci elblążan, bo wielu nadal nazywa ją Parkową. A "zawdzięczamy" to poprzedniemu ustrojowi: ówczesnym decydentom nie mogła przejść przez gardło nazwa "ulica Świętojańska", dlatego zmienili ją na Parkową.
Obecna ulica 3 Maja powstała w XVI w., gdy Nowe Miasto otoczono fortyfikacjami. Przez stulecia nosiła nazwę św. Jana. To właśnie przy tej ulicy znajduje się cmentarz św. Jana, oznaczony dzisiaj pamiątkowymi tablicami w języku polskim i niemieckim. Po wojnie nazywano go potocznie Parkiem Wojska Polskiego.
Bieg tej ulicy zaczynał sie od dawniej Bismarckstrasse (dzisiaj Trybunalska), a kończył przy Preussisch Hollnder Tor, czyli dawnej Bramie Pasłęckiej (dzisiaj Plac Grunwaldzki). Naprzeciwko wspomnianego cmentarza św. Jana, stała kiedyś Kaplica Baptystów (Baptisten-Kirche), zbudowana w 1898 r.
- U wylotu tej ulicy na Bramę Pasłęcką, po prawej jej stronie, w kierunku dawnej Herren-Strasse (obecnie ul. Janowska) stoi dzisiaj m. in. okazały dąb i znajduje się duży skwer, gdzie ma być wybudowany hotel sieci "Ibis". Tutaj znajdowały sie przed wojną hale fabryki samochodów Franza Komnicka (F. Komnick & Shne) mówi elbląski historyk Lech Słodownik. - Przypomnieć należy, że dzisiejszy odcinek ulicy Tysiąclecia od Placu Grunwaldzkiego do ul. Hetmańskiej wówczas w ogóle nie istniał - stały tu hale fabryki samochodów F. Komnicka, z których ostatnia jeszcze długo służyła jako hala widowiskowa (dzisiaj mieści się tutaj parking Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej).
Równolegle do ul. 3 Maja biegła do 1982 r. linia kolejowa, a obok niej, właśnie naprzeciwko wspomnianego cmentarza, stał duży magazyn z rampą.
Dla wielu dzisiejszych elblążan ul. 3 Maja jest wciąż dawną ulicą Parkową (nazwę 3 Maja wprowadzono w 1992 roku). Stały przy niej słynne budy "prywaciarskie", gdzie można było kupić wiele rzeczy, które nieosiągalne były w zwykłych sklepach za czasów PRL. Były tu m. in. takie nowinki jak płyty winylowe, garnitury z bistoru i grempliny, koszule non-airon i buty "beatlesówki" wykonane częściowo z tandentnej skóry i... tektury, który po pierwszym deszczu spadały po prostu z nóg!
Budy sklepikarzy przetrwały do lat dziewięćdziesiątych, w ich miejsce miał powstać biurowiec, który miała zbudować firma Starówka. Przedsiębiorstwo niedługo po rozpoczęciu prac ogłosiło jednak upadłość, a pusty teren, w który wbito setki pali wzmacniających grunt straszy do dzisiaj. Kilka lat temu teren ogrodzono, ale zielsko i rosnące tam drzewka już niedługo przewyższą ogrodzenie.
pk, RG
Bieg tej ulicy zaczynał sie od dawniej Bismarckstrasse (dzisiaj Trybunalska), a kończył przy Preussisch Hollnder Tor, czyli dawnej Bramie Pasłęckiej (dzisiaj Plac Grunwaldzki). Naprzeciwko wspomnianego cmentarza św. Jana, stała kiedyś Kaplica Baptystów (Baptisten-Kirche), zbudowana w 1898 r.
- U wylotu tej ulicy na Bramę Pasłęcką, po prawej jej stronie, w kierunku dawnej Herren-Strasse (obecnie ul. Janowska) stoi dzisiaj m. in. okazały dąb i znajduje się duży skwer, gdzie ma być wybudowany hotel sieci "Ibis". Tutaj znajdowały sie przed wojną hale fabryki samochodów Franza Komnicka (F. Komnick & Shne) mówi elbląski historyk Lech Słodownik. - Przypomnieć należy, że dzisiejszy odcinek ulicy Tysiąclecia od Placu Grunwaldzkiego do ul. Hetmańskiej wówczas w ogóle nie istniał - stały tu hale fabryki samochodów F. Komnicka, z których ostatnia jeszcze długo służyła jako hala widowiskowa (dzisiaj mieści się tutaj parking Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej).
Równolegle do ul. 3 Maja biegła do 1982 r. linia kolejowa, a obok niej, właśnie naprzeciwko wspomnianego cmentarza, stał duży magazyn z rampą.
Dla wielu dzisiejszych elblążan ul. 3 Maja jest wciąż dawną ulicą Parkową (nazwę 3 Maja wprowadzono w 1992 roku). Stały przy niej słynne budy "prywaciarskie", gdzie można było kupić wiele rzeczy, które nieosiągalne były w zwykłych sklepach za czasów PRL. Były tu m. in. takie nowinki jak płyty winylowe, garnitury z bistoru i grempliny, koszule non-airon i buty "beatlesówki" wykonane częściowo z tandentnej skóry i... tektury, który po pierwszym deszczu spadały po prostu z nóg!
Budy sklepikarzy przetrwały do lat dziewięćdziesiątych, w ich miejsce miał powstać biurowiec, który miała zbudować firma Starówka. Przedsiębiorstwo niedługo po rozpoczęciu prac ogłosiło jednak upadłość, a pusty teren, w który wbito setki pali wzmacniających grunt straszy do dzisiaj. Kilka lat temu teren ogrodzono, ale zielsko i rosnące tam drzewka już niedługo przewyższą ogrodzenie.
pk, RG
Komentarze
0
Dodaj swój komentarz